niedziela, 28 czerwca 2020

Rozmowa z Leną Romul o płycie "Jare gody" - Slavic Jazz Underground - WWWJAZZ 27 czerwca 2020


Zapraszam do wysłuchania i obejrzenia bogato ilustrowanej rozmowy z Leną Romul - saksofonistką, wokalistką i liderką zespołu Slavic Jazz Underground. Rozmawiamy o płycie "Jare gody", wydanej w czerwcu 2020 przez Karrot Komando.


Rozmowę ilustrują następujące utwory:


Nów - muz. - Lena Romul; sł - Lena Romul
Wielka matko - muz. - Lena Romul; sł - Ireneusz Dobrowolski
Poświst - muz. - Bartek Alber Serafinowicz, Patryk Kraśniewski, Lena Romul; sł. -  Lena Romul

Lena Romul - saksofon, wokal, lider
Patrycja Malinowska - wokal
Martyna Zając - wokal
Patryk Kraśniewski - fortepian, organy, syntezatory
Bartek „Alber” Serafinowicz - gitara elektryczna
Piotr „Diabeł” Olszewski - gitara basowa
Jerzy Markuszewski - perkusja akustyczna i elektroniczna

℗ 2020 AKW Karrot Kommando

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.




niedziela, 14 czerwca 2020

WWWJAZZ 13 czerwca 2020


W dzisiejszym wydaniu WWWJAZZ zapraszam na przegląd zagranicznych nowości płytowych. Nie zabraknie jednak i odniesień do aktualnej sytuacji … ale o tym za chwilę.


John Scofield – „Swallow tales” 

Scofield gra muzykę swojego przyjaciela i mentora Steve'a Swallowa. Nagrania powstały w NY w marcu 2019.  Jak powiedział sam Scofield przygotowania do nagrania tej pyty zajęły mu ponad 40 lat.   John był 20-letnim studentem w Berklee, kiedy po raz pierwszy spotkał się ze Stevem starszym od niego o 11 lat basistą. Wówczas różnica wieku z pewnością była dla nich znacząca. Dziś obaj to starsi panowie, którzy wydają się nam być z jednego pokolenia.  Bliska relacja między Scofield i Swallow jest wyczuwalna w każdej nucie. John: „Czasami, kiedy gramy, jest to jak jedna wielka gitara, część basowa i moja część razem”. Za zestawem perkusyjnym Bill Stewart, bliski współpracownik Scofielda od początku lat 90. „To, co robi Bill, to coś więcej niż gra na perkusji”, mówi Scofield. „Jest melodyjnym głosem w muzyce, a jednocześnie bardzo mocno kołysze”. 
Powstała bardzo „oldschoolowa” płyta. Dźwięki które bardzo dobrze znamy, ale do których wszyscy fani jazzu wracają z wielka przyjemnością.


"Radio" – muzyka Steve Swallow
℗ 2020 ECM Records GmbH


John Scofield – gitara
Steve Swallow – gitara basowa
Bill Stewart - perkusja

Ambrose Akinmusire – “On The Tender Spot Of Every Calloused Moment”

Oficjalne materiały prasowe zapowiadające płytę rozpoczynają się od następującego akapitu:   „Akinmusirego uważa się nie tylko za jednego z najlepszych trębaczy na świecie, ale docenia się również społeczny wydźwięk jego twórczości, będącej głosem afroamerykańskiego społeczeństwa Stanów Zjednoczonych. Przez jego trąbkę wydobywa się oddech czarnego mężczyzny, który widział najlepsze i najgorsze chwile kraju, w którym przyszło mu żyć. 49 minut muzyki na płycie wykorzystuje do głoszenia haseł zmieniających kształt sztuki”.
Bardzo to górnolotne. Pewnie ważne i wpisujące się w aktualny burzliwy czas zamieszek jakich  USA nie widziało od 40 lat. Jednakowoż muzyka jest z natury rzeczy asemantyczna. Gdy element słowny jest niewielki, symboliczny, to o wymowie płyty decydują same tytuły utworów plus bardziej ogólna postawa artysty, jego poglądy i zaangażowanie społeczne. Na pewno nie dźwięki. Coż zatem mówi nam sama muzyka? Na początek porównajmy ja z poprzednia płytą „Origami Harvest”. Można ją nazwać studium kontrastów, gdzie zespół jazzowy styka się z innym światem reprezentowanym przez zespół smyczkowy. Całość jest nagrana bardzo ascetycznie, surowo, jak dla mnie za surowo. „On the tender ..” to zupełnei inny świat – brzmieniowy i dźwiękowy. To jakby wycieczka do źródeł czarnej amerykańskiej muzyki, ale przez muzyka na wskroś nowoczesnego, współczesnego. Ta płyta to studium bluesa we współczesnym kontekście. „Blues polega na odporności. próbuję wyrazić ból, piękno i optymizm czerni”, mówi Akinmusire. I jeszcze jedna różnica w porównaniu z poprzednimi płytami Akinmusire. Wcześniej na plan pierwszy wysuwała się często zbiorowa improwizacje. Tu jest inaczej. Tu lider stoi u sterów i realizuje swoją koncepcje, to on dyryguje emocjami. Warto jeszcze zwrócić uwagę na to że jeden z utworów poświęcony  pamięci Roy Hargrove, który zmarł na atak serca w 2018 roku. Na przełomie lat 90. i 2000. Hargrove był muzykiem łączącym świat jazzu, hip-hopu i soul. Śmierć Hargrove'a wstrząsnęła społecznością jazzową i samym Akinmusirem. „Nie sądzę, żebym żył, gdybym go nie spotkał” - napisał wtedy na Twitterze. Utwór „Roy” inspirowany jest hymnem baptystów „The Lord's Prayer”. Na płycie ma jednoznacznie charakter  żałobny.


„Tide of Hyacinth” - muzyka · Ambrose Akinmusire
℗ Blue Note 


Ambrose Akinmusire - trąbka
Harish Raghavan - kontrabas
Jesùs Diaz – śpiew, instrumenty perkusyjne
Justin Brown - perkusja
Sam Harris – fortepian


Brad Mehldau – “Suite: April 2020”

Mamy płytę jak najbardziej covidową. Utwory powstały w kwietniu podczas gdy Brad przebywał wraz z rodziną w Holandii. Napisał 12 utworów o tym, czego doświadczył. Nagrał je  w amsterdamskim studiu wraz z utworami Neila Younga, Billy'ego Joela i Jerome'a ​​Kerna. Tak powstał albumu „Suite: april 2020”.
Jak mówi Mehldau: „Suite: april 2020 to muzyczna migawka z ostatniego miesiąca za świata, w którym wszyscy się znaleźliśmy. Próbowałem przedstawić na fortepianie pewne doświadczenia i uczucia, które są zarówno nowe, jak i wspólne dla wielu z nas. Na przykład w „Keeping Distance” prześledziłem doświadczenie dwojga ludzi w dystansie społecznym, reprezentowane przez lewą i prawą rękę - w jaki sposób są one nienaturalnie rozdzielone, a mimo to pozostają powiązane w niewyjaśniony i być może pouczający sposób. Choć dla wielu z nas COVID-19 był trudny, po drodze pojawiły się chwile objawienia. Wskazałem na niektóre z silnych uczuć, które pojawiły się w ciągu ostatniego miesiąca. „Remembering Before All This ”wyraża gorzki ból, który uderzył mnie kilka razy nieoczekiwanie, kiedy myślałem o tym, jak świat wyglądał  jeszcze zaledwie kilka miesięcy temu i jak odległym się teraz wydaje.  Uderza niepewność - pusty strach przed nieznaną przyszłością. Nowa sytuacja przyniosła też niespodziewaną okazję aby nawiązać głębsze relacje z moją rodziną, głębsze niż kiedykolwiek wcześniej, ze względu na czas i bliskość. Ostatnie trzy utwory płyty pokazują  to połączenie - harmonię, którą odnajdujemy ze sobą, razem przygotowując posiłki lub po prostu będąc razem. „Kołysanka” jest dla wszystkich, którym może teraz być trudno spać ”.


XII. lullaby - muzyka Brad Mehldau
℗ 2020 Nonesuch Records 

Brad Mehldau - fortepian
Benjamin Moussay – „Promontoire” 

Po nagraniu trzech płyt dla ECM z zespołem  Louisem Sclavisem („Sources”, „Salt and Silk Melodies” i „Characters on a Wall”), francuski pianista Benjamin Moussay został zaproszony do nagrania solowego albumu.Promontoire” to, album refleksyjny i bardzo liryczny.  Kolejny eksponat w kolekcji solowych fortepianowych produkcji Manfreda Eichera,  nagrany w Studios la Buissonne w styczniu 2019 r. Czekamy na zapowiedzianą solową płytę Dominika Wani.



"127" – muzyka Benjamin Moussay
℗ 2020 ECM Records GmbH

Benjamin Moussay - fortepian


Norah Jones – “Pick Me Up Off The Floor”


Dziewięciokrotna zdobywczyni nagrody GRAMMY piosenkarka, autorka tekstów i pianistka Norah Jones wydała swój siódmy solowy album studyjny „Pick Me Up Off The Floor”.
Płyta powstawała po woli od roku 2016. Składa się z piosenek które pierwotnie nagrywane były na różnych sesjach w różnych składach i które ladowały w szufladzie.  „Bardzo się w nich zakochałem, słuchając wstępnych miksów w telefonie gdy chodziłam na spacer  z psem. Piosenki utkwiły mi w głowie i zdałem sobie sprawę, że przepływa przez nich ta surrealistyczna nić  gdzieś pomiędzy Bogiem, diabłem, sercem, krajem, planetą i mną ”. Oj bardzo ciekawy ciąg logiczny, trochę zbyt górnolotny jak na mój gust. Płyta to piękny miks bluesa, soulu,  różnych odcienie jazzu. Tekstowo łączy tematy osobiste i polityczne. Trzon tego albumu powstał podczas szczególnie owocnej sesji z udziałem wybitnego perkusisty Briana Blade'a, który występuje w sześciu z 11 utworów tego albumu. Inni muzycy, którzy biorą udział w tym przedsięwzięciu, to basiści Christopher Thomas, John Patitucci, Jesse Murphy i Josh Lattanzi, perkusiści Nate Smith, Dan Rieser i Josh Adams, klawiszowiec Pete Remm, gitarzysta Dan Iead, skrzypkoqiw Mazz Swift i Ayane Kozasa, wiolonczelista Paul Wiancko, perkusista Mauro Refosco, wokaliści Ruby Amanfu i Sam Ashworth, a także sekcja dęta trębacza Dave'a Guy'a i saksofonisty tenorowego Leona Michelsa.
Przypomnę, że Norah Jones pojawiła się na światowej scenie wraz z wydanym w lutym 2002 roku albumem „Come Away With Me”, który stał się globalnym fenomenem, zgarniając nagrodę GRAMMY. Od tego czasu Norah sprzedał na całym świecie 50 milionów płyt.


“Flame Twin” – muzyka i słowa Norah Jones
℗ Blue Note Records

Norah Jones – śpiew, fortepian
Brian Blade - perkusja
John Patitucci – gitara basowa
Pete Remm – gitara, Hammond  B3
Markus Stockhausen – “Wild Life”

Markus Stockhausen trębacz, który od lat podąża swoją muzyczną drogą, ale zawsze będzie nazywany synem jednego z najwybitniejszych kompozytorów muzyki współczesnej Karlheinza Stockhausena. Markus tworzy pograniczu jazzu, muzyki klasycznej, nowej muzyki, improwizacji i eksperymentów elektronicznych. Szuka nowych sposobów ekspresji. Jego najnowszy, trzypłytowy album „Wild Life” to spotkanie z „muzyką intuicyjną”. Jest  to myślenie o muzyce intuicyjnej bardzo mi bliskie. Nie prowadzi do free jazzowej kakofonii, ale do poszukiwania harmonii, melodii i spokoju, choć nie pozbawionej emocji i ekspresji. Rezultatem jest muzyka bardzo głęboka, ze swoją epicką magią muzyka z wielką klasą i wyobraźnią , a właściwie z sumą wyobraźni wszystkich uczestniczących w nagraniach muzyków.  Sesje „Wild Life” odbyły się w Bonn na początku 2018 r., To także muzyczne spotkanie z bratem Marcusa  - Simonem Stockhausenem, z którym nie grał ani na żywo ani w studio przez ostatnich piętnaście lat. Simon Stockhausen - jest także główną osobą odpowiedzialną za miksowanie muzyki. Rytmiczne fundamenty kładą dwaj perkusiści Bodek Janke i Christian Thomé. Thomé brał udział w nagraniu poprzedniego albumu Marcusa -  „Far Into the Stars”, podobnie jak wiolonczelista Jörg Brinkmann. Pianista Florian Weber to kolejny muzyk, z którym Markus Stockhausen współpracuje z powodzeniem od wielu lat.


„Session One”
℗ 2020 Sony Music Entertainment Germany


Markus Stockhausen – trąbka, flugelhorn, electronics, głos
Simon Stockhausen - live-electronics, syntezator, sampler, saksofon sopranowy
Florian Weber – fortepiano, syntezator, głos
Jörg Brinkmann – wiolonczela, electronics
Michelangelo Flammia – gitara basowa
Christian Thomé – perkusja, electronics
Bodek Janke - perkusja, tabla






niedziela, 7 czerwca 2020

WWWJAZZ 6 czerwca 2020


Coś mi się wydaje że to już - przynajmniej na razie - koniec domowej twórczości na odległość. Studia otwarte więc można to robić po staremu. Zatem zapewne na razie po raz ostatni zaprezentuję produkcję "made in home" tym razem w wykonaniu Bunch of Chairs Orchestra. Nagranie zatytułowane "My World" dostarczone zostało przez basistę zespołu i jedocześnie prezesa Fundacji Popularyzacji Muzyki Jazzowej Euro Jazz - Jurka Szczerbakowa. Bunch of Chairs Orchestra działa przy Bemowskim Centrum Kultury w Warszawie. Na stronie www BCK możemy przeczytać: „Bunch of Chairs Orchestra powstała z inicjatywy muzyków tworzących projekt “Colours of the World” w ramach “3275kg Orchestra” pragnących kontynuować działalność, jako niezależna formacja. Muzyka Bunch of Chairs to autorskie kompozycje członków zespołu z pogranicza muzyki ilustracyjno-filmowej z elementami muzyki ethno i jazzu. Muzycy tworzący Orkiestrę mają na koncie wiele koncertów oraz nagrania albumów z gwiazdami muzyki klasycznej, rozrywkowej czy jazzu”.


Scenariusz, reżyseria, montaż, opracowanie graficzne: Andrzej Wąsik
Zdjęcia i nagranie: Bunch of Chairs Orchestra
Muzyka: Justyna Janiszewska
Produkcja: Jerzy Szczerbakow

Małgorzata Pałubska - skrzypce
Nelly Gutowska - skrzypce
Justyna Janiszewska – altówka
Małgorzata Maśluszczak – wiolonczela
Neil Fornalik - gitara
Karol Maśluszczak - Juno DS
Bartosz Łazarski - kontrabas
Jerzy Szczerbakow - gitara basowa
Sebastian Freyberg - darabuka
Patryk Szyszko - perkusja 

Zespół  New Bone powstał w 1996 roku. Debiutancki album "Something for now", ukazał się w roku 2004 roku. Dyskografia zespołu liczy obecnie 6 albumów. Liderem zespołu jest trębacz Tomasz Kudyk. W historii zespołu nastąpiła jedna znacząca zmiana w składzie. W roku 2013 pianistę Pawła Kaczmarczyka zastąpił Dominik Wania. 

Tomasz Kudyk jest absolwentem Akademii Muzycznej w Krakowie. Jazz stał się jego pasją już w szkole średniej, na co niewątpliwie miał wpływ jego ojciec Jan Kudyk (lider Jazz Band Ball Orchestra). W styczniu 2015 roku został doktorem habilitowanym sztuk muzycznych. Pracuje na stanowisku adiunkta w Katedrze Muzyki Współczesnej, Jazzu i Perkusji w Akademii Muzycznej w Krakowie, gdzie prowadzi klasę trąbki jazzowej.

 Posłuchajmy co Tomasz ma nam do powiedzenia o nowej płycie zespołu New Bone - "Longing", która ukazała się właśnie, po pięcioletniej przerwie. 


 Obejrzyjmy krótki zwiastun płyty "Longing" ...


… i posłuchajmu jednego utworu z płyty:


New Bone  - “Blufes”- muzyka Tomasz Kudyk
℗ 2020 Cm Records – “Longing”


Tomasz Kudyk – trąbka
Bartłomiej Prucnal – saksofon altowy
Dominik Wania – fortepian
Maciej Adamczak – kontrabas
Dawid Fortuna - perkusja
Pianista zespołu New Bone jest Domink Wania. Mamy więc unię personalną z   kolejną płytą, z kolejnym zespołem który chciałem przedstawić. Piotr Lemańczyk Trio – „In Simplicity

Gdy na przełomie lata i jesieni w roku ubiegłym Piotr Lemańczyk był gościem audycji WWWJAZZ w TOK FM zapowiedział ukazanie się tej płyty Wiadomość była ekscytująca bowiem Piotr zapowiadał powstanie prawdziwej super grupy, a właściwie super tria! Dyskografia perkusisty Michał Miśkiewicza jest imponująca – wystarczy policzyć tylko jego nagrania dla wytwórni ECM z Tomaszem Stańko i z zespołem Marcina Wasilewskiego. Dominik Wania natomiast rozpoczął swoją płytową karierę z prawdziwym przytupem zdobywając Fryderyka za jazzowy debiut roku za płytę „Ravel”. Jak się okazało naturą Dominika jest bardziej bycie częścią zespołów niż liderem własnych, a jest częścią zespołów znakomitych - jak choćby kwartet Macieja Obary. I tu znów pojawiają się nagrania dla ECM. Wiemy już że solowa płyta Dominika również niedługo w katalogu tej monachijskiej wytwórni `się pojawi. No ale wróćmy do głównego tematu czyli do płyty „In Simplicity”.Należy podkreślić, że Piotr Lemańczyk nie nagrał nigdy wcześniej niczego w tym klasycznym „triowym” składzie.  Kompozytorem wszystkich utworów jest Piotr Lemańczyk.  Płyta jest naprawdę imponująca pod względem jakości muzycznej jak i jakości nagrania - brzmi przepięknie. Lemańczyk kojarzony jest oczywiście z polskim jazzem środka, wydaje się być  osadzony w mainstreamie. Natomiast na płycie „In Simplicity” słyszymy zespół który oprócz poszukiwania pięknych melodii czyni odważne wycieczki w rejony bardziej otwarte. Czuć swobodę i energię wywodzącą się z myślenia free. Od większości klasycznych jazzowych składów – fortepian, kontrabas, perkusja „In Simplicity” różni rola kontrabasu. Siłą rzeczy liderowanie basisty narzuca większą ilość improwizacji tego instrumentu, lecz trzeba podkreślić że ogólna harmonia całości nie jest zachwiana. Wszystkie dźwięki polepione są bez zarzutu, a cały materiał ułożony jest z dbałością o budowanie napięć i odprężeni tak aby płyta stała się kontinuum od którego ucho słuchacza nie chce się oderwać.  

Piotr Lemańczyk Trio – “Ministryńczyni” muzyka Piotr Lemańczyk ·
℗ 2020 Soliton – “In Simplicity”

Piotr Lemańczyk – kontrabas
Dominik Wania  - fortepian
Michał Miśkiewicz - perkusja

Spodobało mi się dziś łączenie poszczególnych wątków, więc łącze ponownie poprzez muzyczny ród Miśkiewiczów. Było o Michale, więc teraz o Henryku - głowie rodziny. Jeden z naszych najwybitniejszych saksofonistów 2 czerwca skończył 69 lat, więc z tej okazji składam najlepsze życzenia przypominając jeden z utworów z płyty koncertowej nagranej w klubie Jazz Cafe Łomianki w roku 2007. Wybrałem utwór który ma bardzo mocne konotacje rodzinne - szczegóły w zapowiedzi samego mistrza Henryka: 


Henryk Miśkiewicz  - “Sweet Soniola” muzyka Henryk Miśkiewicz
℗ 2012 Fonografika  Full Drive 2 - Live At Jazz Café

Henryk Miśkiewicz – saksofon
Robert Kubiszyn – gitara basowa
Marek Napiórkowski – gitara
Krzysztof Dziedzic - perkusja

Na koniec dzisiejszego odcinak sięgam jeszcze głębiej do archiwów i proponuję cofnięcie się do roku 1961, a konkretnie do 24 listopada kiedy na scenie klubu Village Gate pojawił się kwartet Stana Getza. Podwójny album z tego koncertu wydała pod koniec ubiegłego roku  wytwórnia Verve. Oto utwór rozpoczynający koncert:


Stan Getz Quartet -  “It's All Right With Me” – muzyka Cole Porter
(Live At The Village Gate, 1961)
℗ A Verve Records release; ℗ 2019 UMG Recordings Inc.

Stan Getz – saksofon tenorowy
Steve Kuhn - fortepian
John Neves - kontrabas
Roy Haynes - perkusja

niedziela, 31 maja 2020

WWWJAZZ 30 maja 2020



Wielbiciele i twórcy muzyki filmowej w ostatnich latach spotykali się w maju w Krakowie na Festiwalu Muzyki Filmowej organizowanym w Centrum Kongresowym ICE Kraków przez Krakowskie Biuro Festiwalowe. W tym roku życie kulturalne przeniosło się do internetu w związku z tym KBF zaproponował serię koncertów pod nazwą – „Live from studio on FMF online”. Od wtorku 26 maja do poniedziałku 1 czerwca o godzinie 17 odbywają się transmisje ze studiów zaprzyjaźnionych z festiwalem kompozytorów. Koncerty można było oglądać na FB FMF i Youtube Krakowskie Biuro Festiwalowe


Co znalazło się w programie? Oto on:
 WTOREK 26.05
Aleksander Dębicz i Szymon Nidzworski: Interstellar & Blade Runner 2049
ŚRODA 27.05
Łukasz Targosz & Let’s Play Together Orchestra: Ukryta gra
CZWARTEK 28.05
Maciej Zieliński: Kryminalni, Sługi wojny, Inicjały S.G., Tylko mnie kochaj
PIĄTEK 29.05
Natasza Urbańska: Wielkie przeboje kinowe
SOBOTA 30.05
Sonya Belousova & Giona Ostinelli: Wiedźmin
NIEDZIELA 31.05
Pop Culture Band: Scorsese After Hours
PONIEDZIAŁEK 1.06
Marcin Jajkiewicz & córki: Magia muzyki

Piszę dziś o Festiwalu Muzyki Filmowej bo chciałem Wam przedstawić przepiękną balladę jazzową – „Never been in love” napisaną przez kompozytora Maćka Zielińskiego do filmu „Initials S.G.” – będącego koprodukcją amerykańsko – argentyńską.


Obejrzeliście fragment festiwalowego koncertu który nagrany został w domowym studiu Macieja Zielińskiego i w domach zaproszonych solistów. W "Never Been in Love" na flugerhornie grał Robert Majewski.

Maciej Zieliński to kompozytor którego aktywność jest dwutorowa - jest kompozytorem muzyki klasycznej i kompozytorem filmowym. W tej drugiej działce dotyka różnych estetycznie światów od popu, rocka, jazz do kompozycje na duże orkiestry. Jest absolwentem Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie oraz Royal Academy of Music w Londynie. Jego utwory były wykonywane w ramach festiwali w Polsce i zagranicą, od Warszawskiej Jesieni, przez European Youth Music Festival (Kopenhaga), Park Lane Festival (Londyn), po Światowe Dni Muzyki (Rumunia i Presteigne Festival w Walii, gdzie z dużym sukcesem odbyły się wykonania trzech jego utworów, w tym premiera brytyjska koncertu wiolonczelowego Concello (solistka Gemma Rosefield). Od 1997 roku jego partytury są wydawane przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne. Filmy z jego muzyką zgromadziły dotychczas ponad 10 milionów widzów, a wiele płyt ze ścieżkami dźwiękowymi uzyskało status złotych i platynowych. Jego muzyka filmowa jest też wykonywana na żywo. W 2017 roku muzyka do filmu „Sługi Boże” była wykonana na Gali Jubileuszowej Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie dla 12-tysięcznej publiczności zgromadzonej w Tauron Arena. W lipcu tego roku odbył się też koncert monograficzny z muzyką filmową kompozytora w ramach Arena Festival Film & Music w Ostródzie. W 2016 i 2017 roku otrzymał nominacje do Polskiej Nagrody Filmowej „Orły” w kategorii „Najlepsza Muzyka” za muzykę do filmu „Fotograf” w reż. Waldemara Krzystka i „Sługi Boże” w reż. Mariusza Gawrysia. Dotychczas ukazało się ponad 30 albumów z muzyką Zielińskiego. We wrześniu 2011 ukazała się płyta monograficzna Across the Millenniums - Muzyka z przełomu tysiącleci w całości poświęcona jego muzyce współczesnej. Płyta V Symphony otrzymała nominację „Fryderyk 2014” w kategorii „Album Roku”. W roku 2012 Maciej Zieliński był także nominowany do nagrody „Fryderyk” w kategorii „Kompozytor Roku” (razem z K. Pendereckim i Wojciechem Kilarem). jego muzykę usłyszymy w wielu popularnych filmach i serialach jak choćby – Kryminalni, Nigdy w życiu, To nie tak jk myślisz kotu, Tylko mnie kochaj, Och Karol 2, Fotograf, czy Sługi wojny.

Obejrzyjcie jeszcze i posłuchajcie jak brzmi - "Never Been i Love" w wersji studyjnej, tym bardziej warto, że gra nieprawdopodobnie mocny jazzowy skład: Robert Majewski - flugelhorn, Krzysztof Herdzin - fortpeian, Paweł Pańta - kontrabas, Paweł Dobrowolski - perkusja, z towarzyszeniem orkiestry Sinfonia VIVA pod dyrekcją Tomasza Radziwonowicza.


O płycie nowego zespołu Wojtka Jachny pisałem tydzień temu. Wracam do niej bo bardzo mi się podoba. Poprosiłem Wojtka żeby nagrał, specjalnie dla nas kilka słów na jej temat.


O oto zapowiedziany przez Wojtka pierwszy i zarazem tytułowy otwór z płyty "Elements":


Wojciech Jachna Squad

Wojciech Jachna – trąbka, flugerhorn

Marek Malinowski – gitara
Jacek Cichocki – fortepian, fortepian elektryczny, Vermona electric piano, Moog, syntezatory
Paweł Urowski – kontrabas
Mateusz Krawczyk – perkusja, instrumenty perkusyjne


℗ 2020 Audio Cave

To już trzeci odcinek serialu w którym Krzysztof Majchrzak opowiada o swoich płytach. Tym razem będzie o płycie zespołu Labirynt Trio - "Ethnic".






Krzysztof Majchrzak – gitara basowa


Henryk Gembalski - skrzypce


Michal Zduniak - perkusja 


Akordeonista  - Jean-Louis Matinier  brał już udział w nagraniach płyt dla ECMu. Grał z Anouar’em Brahem’em  na płytach „Le pas du chat noir” i „Le voyage de Sahar”, z Louisem Sclavisem „Dans la nuit” i Françoisem Couturierem – „Nostalghia” i  „Tarkovsky Kwartet”, a także w duecie z Marco Ambrosinim – „Inventio”. 29 maja ukazała się pierwsza płyta nagrana wspólnie z gitarzystą Kevinem Seddikim. Płyta „Rivages” została zarejestrowane w Auditorio Stelio Molo Studio w Lugano w kwietniu 2018 r. i wyprodukowana przez Manfreda Eichera.

Koncepcję ich wspólnego grania z opisali zdaniem „gramy muzykę kameralną otwartą na świat”. Seddiki: „Spotykaliśmy się regularnie, aby grać, we Francji lub w Niemczech. Poświęcaliśmy dużo czasu na pracę nad muzyką, kształtowaniu pomysłów i koncentrowaniu się na przestrzeni, teksturach, równowadze. Repertuar „Rivages” pojawiał się stopniowo. Znaleźliśmy tu miejsce na interpretację Les Berceaux  - Gabriela Faure, czy na utwory powstale w wynikui wspólnej improwizacji”.

Warto zwrócić uwagę na sposób gry Seddiki – często niemal perkusyjny. Ukształtował się on pod wpływem jego badań nad irańskim bębnem ręcznym - tombak.




Wirtuoz harmonijki ustnej Gregoire Maret i pianista Romain Collin zaprosili do swojego nowego projektu Billa Frisella. Wybór wydaje się oczywisty skoro tytuł ich płyty wydanej właśnie przez ACT brzmi - „Americana”. Frisell często robi wycieczki  do źródeł muzyki amerykańskiej, nie stroniąc od brzmień typowych dla muzyki country, przefiltrowanych oczywiście przez specyficzną „friselowską” estetykę. Czwartym członkiem zespołu jest perkusista Clarence Penn. Artyści nagrali dziewięć utworów, w większości sięgając po własne kompozycje. Jednak zaczyna się coverem utworu nie amerykańskiego, choć sięgającego do amerykańskich mitów. Zagrany w duecie Maret / Collin „Brothers in Arms” Marka Knoplfera.




niedziela, 24 maja 2020

WWWJAZZ 22 maja 2020


W dzisiejsze wydanie WWWJAZZ rozpoczniemy od brzmień big-bandowych. Dziekan wydziału jazzu Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina i jednocześnie szef tamtejszego Big Bandu - Piotr Kostrzewa opowie jak powstało zrealizowane wirtualnie nagranie piosenki "Revelation".


Końcówka wypowiedzi Piotra o tym, że udział w nagraniu jest równoznaczny z zaliczeniem na piątkę  zajęć z przedmiotu Big Band jest naprawdę urocze. Również w drodze zaliczenia przedmiotu w ramach studiów mogą jak widać powstawać bardzo wartościowe nagrania. A oto i ono:



Chopin University Big Band & Marcin Wortmann - "Revelation" (Rusell Ferrante/Lorraine Perr)

Pozostańmy przy brzmieniach big bandowych. Posłuchajmy fragmentu płyty, której premiera miała miejsce kilkanaście dni temu 1 maja. Orrin Evans and the Capitan Black Big Band - "The Intangible Between".

"That Too" - muzyka  Orrin Evans
℗ 2020 Smoke Sessions Records

W roku 2013 w 61 dorocznej ankiecie DownBeat  The Captain Black Big Band został uznany za najlepszą dużą orkiestrę w części plebiscytu nagradzającej Wschodzące Gwiazdy sceny jazzowej. 


 Zespół nominowany był też do nagrody Grammy. Jest więc dziś jedną z najważniejszych jazowych orkiestr. Z pewnością jest zespołem nowoczesnym i uniwersalnym. W ich muzyce dużo jest miejsca na improwizację. Szczególnie zaskakujący i dla mnie bardzo przyjemny  jest obecny miejscami na nowej płycie free jazzowy jazzgocik. Szefem orkiestry jest rezydujący w Filadelfi pianista i kompozytor Orrin Evans. "The Intangible Between" to trzecia płyta zespołu. Poprzednie to debiutancki – „Captain Black” z roku 2011 roku i „ Mother's Touch”  z 2014.

Początki Kapitana Blacka sięgają 2007 roku, kiedy Evans został zaproszony do poprowadzenia dużego zespołu na portugalskim festiwalu jazzowym Guimaraes. Jako wieloletni członek Big Band Mingus miał duże doświadczenie w występach z big bandami, ale sukces tego koncertu przekonał go do próby poprowadzenia własnego dużego zespołu. Został ochrzczony został nazwą za ulubionej marki tytoniu ojca Evansa.

Dziś marka zespołu jest ugruntowana o czym świadczą nie tylko nominacje do prestiżowych nagród ale też i ciekawe zlecenia, takie jak udział w koncercie z okazji stulecia kosmicznego lidera zespołu Sun Ra, którego premiera odbyła się w Jazz w Lincoln Center, czy przygotowanie muzyki inspirowanej muralem Thomasa Harta Bentona „America Today”, która została zaprezentowana na koncercie w Metropolitan Museum of Art.

Charakterystyczną cechą zespołu jest to że oprócz młodych artystów grają w nim równeż znani jazzmani tacy jak saksofoniści Tia Fuller, Wayne Escoffery, Tim Warfield i Jaleel Shaw; trębacze Duane Eubanks i Jack Walrath; puzonista Frank Lacy; basiści Mike Boone i Luques Curtis; oraz perkusiści Donald Edwards i Gene Jackson.

W WWWJAZZ z 9 maja możecie posłuchać opowieści saksofonisty Mateusza Chorążewicza o zespole Bipolar Order i o ich debiutanckiej płycie "Duality". Dziś ponownie się z nimi spotykamy za sprawą bardzo ciekawej internetowo/covidowej produkcji z udziałem bardzo ciekawych gości - Maćka Kądzieli na saksofonie altowym, Cypriana Baszyńskiego na trąbce oraz Jacka Namysłowskiego na puzonie.

A oto dwie krótkie wypowiedzi współ-liderów zespołu o zaprezentowanym nagraniu:
Jakub Żołubak: „Sprawa była skomplikowana z dwóch powodów - po pierwsze, jeszcze nigdy wcześniej nie komponowaliśmy wspólnie. Utwory zawsze były albo moje, albo Mateusza. Niełatwo jest pogodzić ze sobą dwa różne charaktery i dwie różne koncepcje. Jednak w tym przypadku konsensus udało się osiągnąć dość szybko. Jeden weekend wystarczył, by kompozycję zamknąć. Wyszliśmy od mojej koncepcji tematu oraz harmonii. Natomiast Mateusz zajął się intrem, bazową linią basu i harmonizacją poszczególnych głosów. Po drugie, do tej pory byliśmy wyłącznie kwartetem. Dodanie aż trzech instrumentów to konieczność znalezienia im odpowiedniej przestrzeni. Komponowanie muzyki na septet to zupełnie inna para kaloszy niż na kwartet.”
Mateusz Chorążewicz: „Kwestie kompozycyjne to nie jedyny problem. Kolejna sprawa to same technikalia związane z nagraniem. Przywykliśmy do grania jazzu w taki sposób, że wszyscy w czasie rzeczywistym reagujemy na to, co dzieje się na scenie, czy w studiu nagraniowym. To co zagra bas na bieżąco wpływa na to, co zagra perkusja. Z tego jest największy fun.Tutaj nie mieliśmy takiej możliwości - każdy musiał osobno dograć swoją partię w domowym zaciszu, w różnych warunkach „studyjnych”. Co ciekawe, ten kto już wcześniej zainwestował w sprzęt do home recordingu teraz ma łatwiej. Ten, kto tego nie zrobił, traci podwójnie. Niewykluczone, że niebawem będzie się musiał w takowy zaopatrzyć. Potwierdza to coraz większa liczba podobnych inicjatyw. My tego typu materiały publikujemy już od połowy marca, zaraz po świętach wielkanocnych swoją premierę miał ZK Collaboration & The Virtual Bigband. W Międzynarodowy Dzień Jazzu także pojawiło kilka tego typu inicjatyw i na tym na pewno się nie skończy.”
9 maja zapowiedziałem również cykl spotkani z naszym znakomitym gitarzystą basowym Krzysztofem Majchrzakiem który opowiadam na o płytach z jego udziałem, które ukazały w ostatnich miesiącach. Oto drugie spotkanie z Krzysztofem:


Oto "Harmolodic Song" z płyty "Our Last Session - Michal Zduniak in memoriam"


Krzysztof Majchrzak – gitara basowa
Andrzej Chochol - gitara
Henryk Gembalski - skrzypce
Michal Zduniak - perkusja 
Zapraszam teraz do posłuchania płyty zespołu Wojciech Jachna Squad – „Elements”, płyty która zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Liderem jest bydgoski trębacz – Wojtek Jachna fanom jazzu znany z wielu projektów - Contemporary Noise Sextet, Sing Sing Penelope czy Innercity Ensemble. Wraz z Jackiem Buhlem tworzą duet Jachna Buhl. Nowy zespół jest kontynuacją kwartetu Jachna/Cichocki/Urowski/Krawczyk, który w 2015 roku wydał płytę „The Right Moment”. Grono muzyków uzupełnił gitarzysta Marek Malinowski.


Cóż takiego mnie urzekło? Płyta wciągnęła mnie intrygującym brzmieniem – w którym elektronika łączy się z instrumentami akustycznymi. Uważam, że jestem osobą której w tym temacie niewiele może zaskoczyć, ale jednak. To w jakim sposób łączy się gitara z instrumentami klawiszowymi i elektroniką okazało się dla moich uszu niezwykle smaczne i ożywcze. Wszystko zanurzone w dużej przestrzenie, gdzie pogłos wydaje się starannie wypracowany stając się jeszcze jednym instrumentem. Trąbka Jachny nie jest tu instrumentem dominującym, przeplata się z reszta instrumentów w idealnym balansie, leniwie, ale z obecnym cały czas podskórnym napięciem, które – co  mi się ostatnio rzadko zdarza – wywoływało u mnie niespodziewane, acz przyjemne dreszcze. Podsumowując – duże brawa, stawiam pytę na półce ulubionych z roku 2020.  


Na finał dzisiejszego odcinka wydobyłem z archiwów kolejną perełkę – nigdy nie wznowiona na płycie CD. Polski Jazz Ensamble. Płyta nagrana w Monachium i wydana w Polsce w roku 1985 przez PSJ w ramach serii PolJazz. 


W składzie kwiat polskich emigrantów jazzowych:
Leszek Żądło – wyemigrował w roku 1967
Adzik Sendecki – wyemigrował w roku 1981
Bronek Suchanek – wyemigrował pod koniec lat 70
Janusz Stefański - wyemigrował w roku 1981


Pamiętam gdy usłyszałem te nagrania w latach 80 byłem zdumiony słysząc grę Leszka Żądło. W tamtym czasie był on w Polsce praktycznie zapomniany, a przecież nie sposób było skonstatować że to naprawdę wspaniały saksofonista. Jego sopran – brzmiący bardzo coltrainowsko lecz z wyraźnym słowiańskim zaśpiewem. Urzeka liryzm tej muzyki – obecny nawet w partiach dynamicznych. A może to nie liryzm, tylko tęsknota? Zakładam, że panowie nie zakładali możliwości prędkiego pojawienia się w kraju. Na repertuar płyty złożyły się kompozycje wszystkich członków zespołu plus komedowska „Rosemary’s Babe”. Znajdziemy tu utwory znane z innych płyt tak jak choćby ballada Adzika Sendeckiego – „Spring Ballad” – którą znamy z wydanej w roku 1979 płyty zespoły Sun Ship.
Mam zdjęcie oryginalnej taśmy matki płyty:


Tak jak napisałem powyżej płyty nie ma jeszcze na CD. Można jej posłuchać na razie na YouTube - z dźwiękiem skopiowanym z vinyla.




Rozmowa z Kamilą Drabek i Patrycją Wybrańczyk o płycie zespołu O.N.E. Quintet „One”

  Rozmowa z Kamilą Drabek i   Patrycją Wybrańczyk o płycie zespołu O.N.E. Quintet „One” nagrana we wrześniu 2020 roku. Wykorzystano następ...